Pozwolę sobie zacytować coś, co przypadkiem nie trafiło do spamu, choć powinno:
——– Wiadomość oryginalna ——–
Temat: Pracy dla osob z Polski.
Data: Tue, 28 Oct 2008 07:33:16 +0000
Nadawca: bruis whey <donovan@bluecurrent.com>
Adresat: <konrad.zak@***.pl>
Zapraszamy do rosyjskiego drewna firmy “GlobalForest”. Niech mnie wprowadzić moje nazwisko jest Victor Smirnov. Ja pracuję w firmie dyrektor zarządzający. W tej chwili nasza firma poszukuje pracowników na stanowisko: Regionalny Przedstawiciel w Europie. Jeśli jesteś zainteresowany pracą, albo na dodatkowe zarobki. I zadać wszystkie pytania dotyczące pracy koncentruje się na e-mail: globalforest.smirnov@gmail.com.
Z poważaniem dla Ciebie. OOO “GlobalForest”.
Dość oryginalny sposób na rekrutowanie przedstawicieli regionalnych. Mam wrażenie, że to werbunek drwali do wycinki drzew na Syberii. Albo w lasach amazońskich, w końcu global zobowiązuje.
Email harvesting? Tylko po co zbierać coś, co już się ma?
Z poważaniem dla Was.
Z życia ynteligentów:
I1: …jakby to powiedziec…nie mam glosnikow w pracy…ani przy komputerze, ani przy laptopie…ups
I2: Ojej. To jak słuchacie niemieckich marszy wojskowych na dobry początek dnia? Przez radiowęzeł?
I1: co znaczy to slowo marsze?, bo dopóki tego nie wiem, nie mogę
stwierdzic czy zart jest smieszny i trafiony czy passe:)))
I2: Marsz, to wg. Wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Marsz_%28muzyka%29”
To się wydarzyło naprawdę.
Nie powtarzajcie tego w domu, jesteśmy wytrenowanymi specjalistami…
ICE I’d like to share my quick thought about is the one that stands for In Case of Emergency, not for frozen water, although frozen water is involved. Let’s get it short. Isn’t it a little bit funny and ironic, that in most cases ICE phonebook entry will point to one’s wife/husband phone number?
OK. It was very short. And very simple.
Pacyfistę wychowałem.
M: Ja nie będę się uczyć.
K: To pójdziesz do wojska. Na dwa lata.
M: Ja chcę. A Ty też pójdziesz?
K: Tak, ale ja będę telefonistą.
M: Dlaczego telefonistą?
K: Nie trzeba strzelać.
M: To co Ty będziesz telefony robić?!
K: Nie, będę odbierać. Będę sobie siedzieć i odbierać i nic nie robić. I nie będę strzelać.
Albo dekownika.